MOC I RYZYKO ZAUFANIA

MOC I RYZYKO ZAUFANIA

Trudno byłoby żyć nie ufając nikomu. Przecież nawet, jeśli nie ufamy sąsiadowi czy rodzinie, darzymy pewnym zaufaniem lekarza, dentystę czy księdza.

Zaufanie to jednak zawsze ryzyko, że się zawiedziemy. Dzisiejsze czasy coraz częściej nazywa się erą nieufności. Wystarczy tylko rozejrzeć się wokół.

Drzwi domów zamknięte są na łucznik, ogrody są ogrodzone, a przy wejściu znajduje się alarm.

Dostęp do komputera zastrzeżony jest hasłem, a pierwszym programem, jaki instalujemy jest program antywirusowy.

Nie ufamy ludziom. Są jednak osoby, którym musimy zaufać w pewnym stopniu.

Nawet posyłając dziecko do szkoły musimy przecież zaufać, że nauczyciele nie wyrządzą mu krzywdy.

Zaufanie jest bardzo potrzebnym nam wszystkim odczuciem. Nie da się zbudować relacji ani więzi bez zaufania.

Czy można wyobrazić sobie związek dwojga ludzi, którzy zupełnie sobie nie ufają i kontrolują swój każdy krok?

Prędzej czy później taki związek by się rozpadł. Kiedy właściwie mówimy o zaufaniu?

Najprościej mówiąc, zaufanie okazujemy wówczas, gdy nie możemy mieć całkowitej pewności co do działań i postępowania drugiej osoby.

Oddajemy sąsiadowi klucze do mieszkania, kiedy wyjeżdżamy w delegację z wiarą, że zajmie się on domem.

Nie możemy być jednak zupełnie pewni, że pod naszą nieobecność sąsiad okradnie nam dom.

To jest właśnie zaufanie. Uczymy się go od dziecka. Badania wykazały, że ufność bądź nieufność kształtuje się we wczesnym dzieciństwie.

Jeżeli dziecko otoczone jest dobrymi, życzliwymi mu ludźmi i ma poczucie bezpieczeństwa, z pewnością będzie osobą ufną.

Jeżeli jednak dziecko otoczone jest przez fałsz i oszustwa, żyje w strachu, a jego ufność została naruszona w jakiś sposób, w przyszłości będzie osobą nieufną i trudno jej będzie zbudować relację z drugim człowiekiem.

Potrzeby zdrowy rozsądek

Trzeba pamiętać, że pomiędzy zaufaniem, a jego brakiem trzeba znaleźć złoty środek.

Nie należy być człowiekiem podejrzliwym i nieufnym, szczególnie w bliskich relacjach z innymi osobami.

Nie można być jednak również naiwnym, ufając ślepo, że wszyscy wokół chcą dla nas dobrze.

Zaufanie podnosi poziom szczęścia w życiu, pozwoli bowiem uwierzyć w chęć pomocy, którą niosą nam ludzie i tę pomoc przyjąć.

Poza tym osoba ufna odczuwa większe bezpieczeństwo, poziom ich stresu jest znacznie niższy. Trzeba pamiętać o tym, że bez zaufania człowiek nie jest w stanie żyć.

Każdego dnia już po wstaniu z łóżka obdarzamy zaufaniem wielu ludzi. Wiadomo, że osobom, z którymi mamy bliski kontakt ufamy, bo wiele razy udowodniły nam, że warto im ufać.

Co jednak wpływa na fakt, że ufamy lekarzowi, bankierowi czy kierowcy autobusu? Przede wszystkim wiarygodność.

Zaufany lekarz…

Jeżeli wiemy, że dana osoba uczyła się długie lata medycyny, wierzymy, że będzie umiała nam pomóc.

I z pewnością bardziej zaufamy lekarzowi po studiach niż sąsiadce, która przeczytała coś w gazecie. Poza tym na zaufanie wpływa również stosunek do nas.

Jeżeli lekarz będzie zachowywał się w stosunku do nas przyjaźnie i życzliwie, to wiedząc, że posiada wiedzę i umiejętności, będzie on dla nas wiarygodny i zaufamy mu.

Jeżeli jednak ten sam lekarz będzie wobec nas arogancki i lekceważący, nawet jeśli wiemy o jego wysokich kompetencjach, nie zaufamy mu, a każdą postawioną przez niego diagnozę poddamy w wątpliwość.

Kolejnym czynnikiem wpływającym na zaufanie jest mimika i wyraz twarzy. Wiemy przecież, że zwierciadłem duszy są oczy.

Warto wiedzieć, że osoba, która nie jest godna zaufania i nie ma wobec nas dobrych zamiarów, nie kontroluje w naszym towarzystwie mikroruchów, które wprawne oko może zauważyć na twarzy takiej osoby.

Nawet jeśli taka osoba ma twarzy maskę uśmiechu, wprawne oko zauważy pod tym uśmiechem grymas pogardy czy złości.

Nie warto jednak oceniać ludzi po samym wyglądzie, mimo, że często to właśnie pierwsze spojrzenie na człowieka decyduje o tym, czy mu zaufamy, czy nie.

Moc i ryzyko zaufania – więc…?

Podsumowując, warto ufać? Odpowiedź brzmi: tak, warto ufać ludziom, nawet pomimo ryzyka, że zaufanie to zostanie zawiedzione i zniszczone.

Łatwo możemy się pomylić co do drugiego człowieka, jednak bez zaufania nie jest możliwa żadna długotrwała, głęboka relacja z drugim człowiekiem.

Bez zaufania nie zaistnieje nie tylko związek dwojga ludzi, ale też przyjaźń czy więzy rodzinne. Warto więc ufać, pomimo wszystko.